Porady Zdrowie

Jak parzyć herbatę, aby wydobyć z niej głęboki smak i aromat?

Smakosze herbaty mawiają, że jej prawdziwy smak poznaje się po trzecim łyku. Pierwszy jest bowiem przygotowaniem do picia, drugi sposobem na wyostrzenie zmysłów, a dopiero trzeci – eksplozją wrażeń. Pełni smaku i aromatu herbaty doświadczysz jednak tylko wtedy, gdy odpowiednio ją przygotujesz. Odpowiednio – czyli jak? Właściwa ilość suszu, dobrej jakości woda i prawidłowa temperatura to podstawa!

Podstawowe zasady parzenia herbaty

To, jak długo i w jakiej temperaturze parzyć herbatę, zależy oczywiście od jej rodzaju – napar z odmiany zielonej przygotowuje się zupełnie inaczej niż ten z czarnej. Istnieją jednak ogólne zalecenia, których przestrzeganie sprawia, że z herbaty wydobywa się jej najgłębszy smak i najpiękniejszy aromat. Warto się do nich stosować, nawet jeśli nie traktujesz – w przeciwieństwie do degustatorów – parzenia naparu w kategoriach rytuału, a herbatę pijesz tylko i wyłącznie dla przyjemności. Być może dzięki tym prostym sztuczkom odkryjesz prawdziwy smak mieszanki, która wydawała Ci się wcześniej mdła lub za gorzka.

Naczynia do parzenia herbaty

Spory wpływ na smak herbaty ma… naczynie, w którym ją zaparzasz. Nie chodzi oczywiście o jego rodzaj – nieważne, czy najchętniej pijasz napar z ulubionego kubka, czy eleganckiej filiżanki, ale o materiał. Aby wydobyć z liści pełnię ich właściwości, używaj naczyń wykonanych z porcelany lub ceramiki, które, w przeciwieństwie do metalu i plastiku, nie wpływają na smak i aromat herbaty.

Jeśli często przygotowujesz napar dla jednej osoby, uzupełnij wyposażenie swojej kuchni o zaparzacz. To przydatny dodatek – wsypuje się do niego odpowiednią ilość suszu, a po zaparzeniu wygodnie wyciąga z kubka, dzięki czemu w napoju nie pozostają fusy. Klasyczny zaparzacz ma formę niewielkiego sitka, ale na rynku znajdziesz też mniejsze, najczęściej silikonowe zaparzacze, przybierające fantazyjne postaci, np. leniwca, wiewiórki czy ludzika.

kubek z zaparzaczem

Przygotowując napar dla kilku osób, użyj dzbanka. Naczynia ceramiczne i porcelanowe przepięknie prezentują się na stole, zwłaszcza w otoczeniu odpowiadających im filiżanek. Proces parzenia herbaty w dzbanku wykonanym ze szkła staje się dodatkowo ciekawym widowiskiem – przez przezroczyste ścianki można obserwować, jak liście herbaty otwierają się i powoli zmieniają swój kształt. Ponieważ susz może się w takich naczyniach swobodnie rozwinąć, łatwiej absorbuje wodę, oddając witaminy, minerały i aromaty. Dzięki temu przygotowany napój wyróżnia się doskonałym smakiem. Natychmiast po zaparzeniu należy go jednak rozlać do filiżanek czy kubków albo przelać do innego dzbanka – w przeciwnym razie zrobi się za gorzki.

Do dzbanków producenci często dołączają także sitka. Dzięki nim możesz kontrolować czas przygotowywania naparu, w odpowiednim momencie oddzielając od niego susz. Niezależnie od tego, jakie naczynie wybierzesz, pamiętaj, aby przed wsypaniem suszu i zalaniem go ciepłą wodą przepłukać je wrzątkiem. Takie „wygrzanie” sprawia, że herbata parzy się w idealnej temperaturze i dłużej pozostaje ciepła.

Odpowiednia ilość herbacianego suszu

Ponieważ liście poszczególnych gatunków mogą znacznie różnić się wielkością i stopniem zwinięcia, najdokładniejszym sposobem odmierzania ich ilości jest ważenie. Przyjmuje się, że idealna dla większości mieszanek proporcja to 1 g suszu na 100 g wody. Do kubka czy filiżanki o pojemności 200 ml zazwyczaj wsypuje się więc mniej więcej łyżeczkę suszu. Jeśli do parzenia używasz dzbanka, uzupełnij tę ilość dodatkową łyżeczką.

Woda do parzenia herbaty

Dla smaku przygotowanego naparu znaczenie ma nie tylko jakość suszu, ale też jakość wody, w której ten susz parzysz. Woda powinna być świeża, miękka i niskozmineralizowana. Ponieważ minerały, takie jak wapń czy magnez, zmieniają smak herbaty, najlepiej sprawdza się źródlana lub przefiltrowana, w której znajduje się niewiele związków.

Niezależnie od tego, jakiej wody używasz, pamiętaj, aby jej nie przegotowywać – w ostatniej fazie wrzenia, zwanego burzliwym, traci sporo tlenu, a to wpływa na pogorszenie smaku naparu. Wyłączaj czajnik, zanim woda zacznie się gotować, a następnie na moment go odstawiaj, aby się uspokoiła – i dopiero wtedy zalewaj herbatę.

Jak długo i w jakiej temperaturze parzyć herbatę?

Czas i temperatura przygotowywania herbaty zależy od jej gatunku, ale przyjmuje się, że żadnej z odmian nie należy parzyć dłużej niż 5 minut. Konkrety? Proszę bardzo! Traktuj je jednak jak wskazówki, a nie dokładne instrukcje – eksperymentuj z czasem i temperaturą, aż odkryjesz, jaki smak odpowiada Ci najbardziej.

Parzenie czarnej herbaty

Czarna herbata to dla wielu z nas nieodłączny towarzysz śniadań i kolacji. Stanowi też świetną bazę do tworzenia różnorakich mikstur. Można dodać do niej cytrynę, pomarańcze, goździki, skórkę z mandarynek, konfitury, miód, sok malinowy, imbir czy pasteryzowaną pigwę – w każdej kombinacji będzie smakować wyśmienicie.

Herbatę czarną należy zalewać „białym wrzątkiem” – wodą o temperaturze ok. 95 stopni Celsjusza w drugim stadium wrzenia, kiedy na jej powierzchni wytwarzają się pęcherzyki o białej barwie. Jeśli przegapisz ten moment, zagotuj ją do końca, a następnie odczekaj kilka minut, aż nieco ostygnie, i dopiero wtedy zalej susz. Czas parzenia zależy od gatunku liści i twardości wody, ale zazwyczaj wynosi ok. 3 minuty – napar ma wtedy przyjemny, nieco słodkawy smak i właściwości pobudzające, a na jego powierzchni unosi się pianka, która odpowiada za aromat. Im dłużej będziesz parzyć czarną herbatę, tym bardziej gorzka i słabsza się stanie.

Parzenie czerwonej herbaty

Herbatę czerwoną parzy się podobnie jak czarną – w wodzie o temperaturze 95 stopni Celsjusza przez ok. 3 minuty (im większe liście, tym dłużej). Przygotowany z niej napar ma specyficzny, mocno korzenny smak i ziemisty aromat. Jeśli chcesz uzyskać mocniejszy napój, nie wydłużaj czasu parzenia, ale dodaj więcej suszu.

Parzenie zielonej herbaty

Herbata zielona może działać dwojako – pobudzać albo uspokajać, zależnie od tego, jak długo będziesz ją parzyć. W początkowej fazie przygotowania wydziela się teina, która niweluje senność, dodaje energii i poprawia nastrój. Po upływie ok. 3 minut teina zostaje zneutralizowana przez teaninę wykazującą działanie relaksujące. Wraz z wydłużeniem czasu parzenia napar staje się jednak coraz bardziej gorzki – po ok. 5–6 minutach tak gorzki, że jego smakowanie przestaje być przyjemnością. Jeśli więc chcesz się zrelaksować przy kubku zielonej herbaty, ale nie przepadasz za goryczą, zaparz ją dwukrotnie – pierwszy napar wylej, a liście zalej ponownie, parząc ok. 2 minuty. Susz tego typu można bowiem parzyć nawet czterokrotnie.

Do parzenia liście zielonej herbaty wykorzystuj wodę o temperaturze ok. 75 stopni Celsjusza. „Wyczucie” tego momentu nie jest proste, dlatego po zagotowaniu i wlaniu jej do kubka po prostu odczekaj, aż przestanie parować, a następnie dodaj susz.

Parzenie białej herbaty

Odmiana biała nazywana jest królową wszystkich herbat. Ponieważ zbiera się z najmłodszych i najbardziej delikatnych pędów, wyróżnia się niezwykle subtelnym smakiem. Jest także lekka, dlatego aby w ogóle wyczuć jej aromat, musisz użyć więcej suszu – 2 g na 100 g wody. Herbatę białą parzy się ok. 3 minuty w wodzie o temperaturze 80 stopni Celsjusza.

Z parzenia herbaty możesz uczynić prawdziwą sztukę – wystarczą odpowiednie naczynia i odrobina wprawy. Wypróbuj nasze wskazówki i przekonaj się, jakie to proste. A potem usiądź z kubkiem aromatycznego naparu w ulubionym fotelu, z dobrą książką czy przy wciągającym serialu i… po prostu odpocznij.

Więcej porad dotyczących parzenia herbaty czy doboru naczyń znajdziesz na blogu home-sklep.pl.

Źródło zdjęć: home-sklep.pl, unsplash.com, pexels.com

Polub nas na Facebooku!

Polub nas na Facebooku!